czwartek, 23 stycznia 2014

Notka informacyjna

Moi Drodzy,

Nie macie pojęcia, jak bardzo szczęśliwa jestem, że wytrwaliście całe pół roku, czytając moje amatorskie wypociny. Moim celem od samego początku było pisanie dla siebie i dla rodziny oraz przyjaciół - co by mieli pewność, że nikt mnie nie porwał / nie zabił i wrzucił gdzieś do pobliskiego rowu. Z czasem poczułam potrzebę dzielenia się swoim doświadczeniem z osobami, które, podobnie jak ja, chciałyby przeżyć przygodę swojego życia. Dlatego też w prowadzenie strony wkładałam naprawdę dużo serca.

I najwyraźniej zostało to zauważone. Otrzymałam niedawno drogą mejlową wiadomość od portalu bab.la, informującą mnie, że mój blog został nominowany do konkursu na najlepszy blog o życiu zagranicą. Ale do czego zmierzam? Otóż chciałam Wam podziękować. Za to, że mnie wspieracie, piszecie do mnie, zadajecie pytania. To naprawdę motywuje mnie do dalszego działania. Niczego by nie było, gdyby nie Wy.

No cóż, przyznam, że miło byłoby coś wygrać~ Ale czas jeszcze wszystko pokaże. Tymczasem pragnę zapowiedzieć nową notkę (jakże Aleksandra mogła o tym zapomnieć?!).

Czteroosobowy rower. Co się stanie, gdy dosiądą go zwariowany Holender, stereotypowy Amerykanin, nerwowa Australijka i niewzruszona Polka? Czy ciasteczka Oreo są w stanie zabić? Ile czasu i cierpliwości trzeba mieć, żeby dogadać się z kimś, kto nie zna angielskiego? Czy na pewno wszystko gra, jeśli mieszka się w Tajwanie, a w domu mówi po japońsku? Jak wiele koreańskich ciuchów potrzeba do szczęścia?

O tym już w następnym poście. Serdecznie Zapraszam, Xin-Yan He. 

1 komentarz: