środa, 17 lipca 2013

Badania lekarskie i karta płatnicza

Ale zamieszania z moją wizą :D

Jutro mam badania lekarskie, bo wyszło w praniu, że potrzebuję mieć certyfikat zdrowia - a tam chcą wyników badania na obecność wirusa HIV, badania na RW, badania na pasożyty, zdjęcia z prześwietlenia klatki piersiowej~ No, ogólnie trochę tego jest. Wszystko zdecydowałam się wykonać w LuxMedzie, a tam wyniki otrzymuje się bardzo szybko, więc na szczęście nie będzie żadnego problemu z wyrobieniem się. Jak już wszystko dostanę, muszę pójść do mojej przychodni, żeby mi wypełnili te owiane mroczną tajemnicą rubryczki w certyfikacie. Przychodnię, oczywiście, zdążyłam już odwiedzić (miałam parę pytań). Gdybyście tylko widzieli minę mojej lekarz rodzinnej, gdy podsunęłam jej pod nos ten świstek napisany w połowie po chińsku, w połowie po angielsku xD Widok bezcenny. Przy okazji dowiedziałam się, że nie muszę się na nic szczepić, co do tej pory trochę mnie dziwi~

Jutro również idę do banku załatwiać sobie kartę płatniczą. Wielu wymieńców twierdzi, że najlepsza jest Visa i ostrzega mnie przed MasterCard, którym ponoć trudno na Tajwanie gdziekolwiek zapłacić, hmm~ No nic, zobaczymy. Mam tylko nadzieję, że nie będę zmuszona płacić jakiejś kosmicznej prowizji za przeliczanie na nowe dolary tajwańskie, ja tam biol-chemem jestem i o bankach wiem tyle, ile księża o małżeństwie :P

Wkrótce dam znać, jak poszło z tymi badaniami.

Zai jian!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz